-Wiesz że tego nie znoszę Mendori!-krzyknęłam
-Haha. Wiem i dlatego to robię-odpowiedziała z szyderczym uśmieszkiem
-Oddawaj-wyrwałam jej moją własność
Usiadła koło mnie.
-Widziałaś dziś Ichigo? On jest taki uroczy-powiedziała
-On? Jebło Cię? Ciągle o nim nawijasz. Ładniejsi są już nawet Keigo, Mizuiro, Uryu czy nawet Chizuru.-powiedziałam
-Uryu? Jest ktoś taki w naszej szkole?-zapytała
Spuściłam załamana głowę.
-Gość w okularach w klasy Ichigo...-powiedziałam załamana- Teraz cicho lekcja się zaczyna.
O 15:30 lekcje się skończyły i wyszłyśmy ze szkoły. Mieszkałyśmy dość blisko siebie więc większość drogi przechodziłyśmy razem. Znów musiałam słuchać jaki to Ichigo jest wspaniały. Była zima więc w połowie drogi zrobiło się ciemno.
-Powietrze jest dość dziwne nie uważasz?-zapytała Mendori
-Nie wiem co jest w nim dziwnego-odpowiedziałam
-Może racja...-powiedziała patrząc w niebo
Szłyśmy dalej rozmawiając o chłopakach. Przechodziłyśmy przez ulicą gdy usłyszałam krzyk.
-Hej wy!!
Spojrzałam w bok. Ostatnie co ujrzałam to oślepiające światło samochodu i wielki potwór z maską... Już wiedziałam co dziwnego było w powietrzu... Zła aura...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz