-Co...co się dzieje?-zapytałam
Energia była tak przytłaczająca że niektórzy z uczniów zemdleli.
-...Wystrzel...-powiedziała przez łzy Momo
-Hinamori nie możesz! Tanma Otoshi!-krzyknął a dziewczyna zemdlała
Złapał ją. Wszyscy byliśmy jeszcze zszokowani.
-Przepraszam was. Zostańcie tu-powiedział
Chłopak który doprowadził Momo to takiego stanu zaczął się śmiać.
-A nie mówiłem? Pieprzony cygan. Taka do mi tylko...-nie dokończył
-Kim ty wogle jesteś?-zapytałam
-Haha, wybacz jestem Kaito-przedstawił się
-A może tak nazwisko?-dopytywałam się
-Po co ci?
-Po gów*o. Jak ty mnie wku*wiasz-powiedziałam
-Nie ważne. Ważne że cygana do psychiatry zabrali.
Spojrzałam na Mendori. Pomyślałyśmy o tym samym.
-Która?-zapytałam
-Ja-powiedziała z entuzjazmem
-Ok-uśmiechnęłam się
Mendori podeszła do niego.
-Kaito, skoro jesteś tak mocny w gębie sprawdzimy czy równie mocny jesteś w praktyce-powiedziała
-To znaczy?-nie wiedział o co chodzi
-To znaczy że wyzywam cię na pojedynek-powiedziała
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz